Pielęgnacja

Alterra olejek do ciała

by Paulina-
alterra-olejek-do-ciaa
 Niedawno, podczas promocji w Rossmanie kupiłam grapefruitowy olejek do ciała z Alterry. Czytałam dużo dobrego na jego temat, więc byłam ciekawa, jak sprawdzi się w moim przypadku.Moja skóra jest sucha, szczególnie na kostkach, kolanach i łokciach. Nie lubię uczucia przesuszenia, więc często sięgam po kremy i balsamy. Tym razem zdecydowałam się na olejek i nie żałuję!

Konsystencja naprawdę mi się podoba, wcześniej nie miałam styczności z tego typu kosmetykami, więc miło się zaskoczyłam. Jest to typowy, lejący się olejek. Pozostawia tłustą warstwę, ale mimo to w miarę szybko się wchłania. Używając kremów i balsamów, bardzo nie lubiłam tego momentu, kiedy miałam zacząć się smarować – zazwyczaj robiłam to po kąpieli, gdy skóra jest ciepła, a te kosmetyki mają to do siebie, że są dużo chłodniejsze. Z olejkiem nie ma tego problemu, jest miły dla skóry, nie chłodzi, więc używanie go to czysta przyjemność

Warto wspomnieć o zapachu, który jest niesamowity. Świeży, cytrusowy, ale zupełnie inny niż ten znany z odświeżaczy powietrza Dość długo się utrzymuje na ciele, co bardzo mi się podoba – dla samego zapachu warto kupić ten olejek.

Codziennie wieczorem wcieram olejek, więc nie przeszkadza mi czas wchłaniania czy lekkie klejenie. Jeśli chodzi o działanie, to na szczęście się nie zawiodłam Bardzo dobrze nawilża i odżywia skórę, pozostawia ją miękką, elastyczną i błyszczącą. Świetnie łagodzi podrażnienia po depilacji bez uczucia pieczenia. Co do antycellulitowego działania, raczej bym się tym nie sugerowała Mimo to, uważam, że jest to naprawdę dobry produkt do pielęgnacji ciała. Jak dla mnie, kosmetyk posiada jedną wadę: jest mało wydajny. Używam go codziennie od dwóch tygodni i zostało już niewiele na dnie.

Cieszę się, że poznałam ten olejek. Na pewno będę po niego sięgać podczas zakupów w Rossmanie. Zakochałam się w tym zapachu, a jego działanie jak najbardziej mi odpowiada

%d bloggers like this: