Makijaż

L’oreal Sugar Scrubs

by Paulina-
loreal-sugar-scrubs-2
Peelingi Sugar Scrubs to nowości od  L’oreal. Występują w trzech wersjach – rozświetlająca, oczyszczająca, nawilżająca. W moje ręce wpadła rozświetlająca i odżywcza. Zdążyłam je przetestować i dziś przychodzę do Was z recenzją Opakowania są bardzo eleganckie – szklane słoiczki z plastikową zakrętką i prostymi, białymi napisami. Bardzo podoba mi się taki klasyczny design.

Peelingi są przeznaczony zarówno do twarzy, jak i do ust, więc to zdecydowanie duża zaleta

Zacznijmy od peelingu rozświetlającego, który ma wygładzić i nadać blask skórze. Składa się  między innymi, z trzech cukrów – brązowy, jasny i biały oraz oleju z pestek winogron, oleju monoi i proszku acai.

Konsystencja przypomina lekko zabarwiony, ale przezroczysty żel. Drobinki są dużo bardziej widoczne, wydaje się, że w tej wersji są grubsze i nie wnikają tak szybko, jak w przypadku peelingu odżywczego. Scrub pozostawia na twarzy delikatnie pomarańczowy kolor, więc trzeba dokładnie do zmyć. Zapach jest intensywny, odświeżający i dość specyficzny – kojarzy mi się z ziołami i olejkami, delikatnie czuję winogron.

Po użyciu skóra jest gładka i miękka. Koloryt jest ujednolicony. Zauważyłam delikatny połysk, szczególnie na nosie, brodzie i policzkach. Ogólnie cera wygląda naprawdę zdrowo i dobrze Na ustach czuć mrowienie, ale po chwili wszystko się uspokaja. Wargi są równie miękkie i gładkie, pozbawione suchych skórek.

Wersja odżywcza zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu ze względu na zapach i konsystencję. Producent obiecuje nadanie miękkości i złagodzenie suchości. W składzie znajdziemy między innymi masło kakaowe, trzy rodzaje cukrów, ziarna kakaowca oraz olej kokosowy.

Konsystencja przypomina krem, szybko się rozpuszcza i na skórze pozostają same cukry, które równie szybko wnikają w skórę. Drobinki są na tyle delikatne, że nie podrażniają. Dużym atutem jest przepiękny, słodki, kakaowy zapach, który unosi się podczas aplikacji i sprawia, że z przyjemnością używam tego peelingu

Po użyciu skóra jest niesamowicie miła i miękka, zdecydowanie bardziej niż w przypadku poprzedniej wersji. Dodatkowo jest niesamowicie gładka i przyjemna w dotyku. Odczuwam duże nawilżenie i odżywienie – skóra jest ukojona. Ta wersja nie powoduje mrowienia na moich ustach, ale zostawia podobny efekt jak scrub rozświetlający – sprawia, że wargi są miękkie i pozbawione suchych skórek.

Kosmetyki L’oreal mają wysokie ceny i tak samo jak w przypadku tych peelingów. Sugar Scrubs kosztują około 40 zł za 50 ml i mimo tego, że ich działanie jest rewelacyjnie, nie wiem, czy kupię je ponownie. Jeśli już się zdecyduję na zakup, z pewnością wybiorę wersję odżywczą, która dużo bardziej mi się spodobała. Niemniej jednak, jestem bardzo zadowolona z efektu i z chęcią po nie sięgam, kiedy chcę odżywić i rozświetlić twarz.

%d bloggers like this: