Pielęgnacja

Najlepszy krem pod oczy, czyli Fitomed – Mój krem nr 10 z białą herbatą

by Paulina-
najlepszy-krem-pod-oczy-czyli-fitomed-moj-krem-nr-10-z-biala-herbata

Znalezienie odpowiedniego kremu pod oczy było dla mnie nie lada wyzwaniem. Poszukiwania trwały naprawdę długo,  kosmetyki zazwyczaj nie spełniały moich oczekiwań, a te wcale nie są wygórowane. Ze względu na to, że często wykonuję makijaż i w okolicy oczu przewija się sporo produktów, zależy mi na dobrym nawilżeniu i zredukowaniu widoczności zmarszczek. Oczywiście, priorytetem jest dla mnie dobry skład i atrakcyjna cena – a wszystko to znalazłam w kremie pod oczy od Fitomed

Producent obiecuje nawilżenie, wygładzenie, działanie przeciwzmarszczkowe i niewielką ochronę przed promieniowaniem UV. W kremie znajduje się wiele ciekawych składników, między innymi napar z białej herbaty, olej arganowy, olej z awokado, masło kakaowe, masło shea i kwas hialuronowy. Większość z tych składników działa przeciwobrzękowo i obkurczająco, dlatego świetnie sprawdzają się w walce z workami pod oczami i cieniami. Delikatny, ziołowy zapach to chyba domena kosmetyków Fitomed. Oczywiście brak tutaj parabenów, barwników i substancji zapachowych.

Bardzo przypadło mi do gustu opakowanie tego kremu. Wersja o pojemności 15 ml zamknięta jest w niewielkich rozmiarów, plastikowej buteleczce z pompką, co jest bardzo wygodnym i higinicznym rozwiązaniem. Konsystencja jest gęsta, ale pod wpływem ciepła szybko się rozpuszcza i staje się bardziej lekka i wodnista.

Krem nawilża i napina skórę, dzięki czemu jest wygładzona, a drobne zmarszczki stają się mniej widoczne. Kosmetyk nie pozostawia tłustej warstwy i dobrze łączy się z makijażem. Korektor nie zbiera się w zmarszczkach, a z tym zawsze miałam problem. Nawet gdy używam mocno kryjących, zastygających i ciężkich korektorów, skóra pod okiem jest w świetnej kondycji – odpowiednio nawilżona, bez jakichkolwiek przesuszeń, wygląda zdrowo i promiennie. Regularne stosowanie zapewnia rozjaśnienie niewielkich cieni.

W ciągu dnia, gdy stwierdzę, że puder pod okiem wygląda zbyt sucho, wklepuję odrobinę kremu i znów mogę cieszyć się dobrze wyglądającą skórę bez jakiegokolwiek zważenia i rozwarstwienia makijażu. Ważne jest, aby nałożyć naprawdę niewielką ilość

Odkąd stosuję kosmetyki marki Fitomed, w mojej pielęgnacji nastąpiła prawdziwa rewolucja. Zaczęłam od olejku i esencji, które utrzymują moją skórę w świetnej kondycji i pomagają walczyć z przebarwieniami (pisałam o nich tutaj), a ostatnio do kolekcji dołączył żel i tytułowy krem pod oczy. Jestem zachwycona i totalnie oddana produktom tej firmy! Polskie kosmetyki i naturalne składy zdecydowanie wpływają na atrakcyjność tej marki. Jeśli jeszcze nie jesteście przekonane, powinnyście wiedzieć, że w popularnych ostatnio książkach o azjatyckiej pielęgnacji, często można znaleźć wzmianki o kosmetykach Fitomed. Czy to nie jest dobra rekomendacja? Koniecznie lećcie uzupełnić swoją kosmetyczkę

%d bloggers like this: